Jubileuszowe XX CzarZiMnO 2011

„Do trzech razy sztuka…” – można by powiedzieć po tych dwudziestych, jubileuszowych Czarnieńskich Zimowych Marszach na Orientację. Trzeci raz braliśmy udział w imprezie w Czarnej Sędziszowskiej, ale po raz pierwszy nasi członkowie stanęli na podium. Rok temu byliśmy blisko, bo zdobyliśmy dwa 4 miejsca. Jednak w tym roku w kategorii TM na pięć pierwszych miejsc aż 4 należały do nas! Po raz pierwszy także obstawiliśmy trzy kategorię: TM, TJ i TS. Nasz NKL pokazał się z dobrej strony i mimo dalekiej pozycji, zdobył dwa kompasy za 20 miejsce.
Zawody były I rundą Pucharu Polski a zarazem I rundą II edycji Pucharu Podkarpacia, zatem pierwsze punkty do klasyfikacji zdobyte. Sama impreza zaskoczyła nas rozmachem, z jakim została przygotowana. Tuż po przyjeździe każdy z uczestników otrzymał okolicznościowy, szklany kubek oraz naklejki „20 lat CzarZiMnO”. Następnie, po zakwaterowaniu w sali lekcyjnej nr 21 wzięliśmy udział w grze terenowej „Zapamiętaj i znajdź”, przygotowanej przez PInO Andrzeja Rybskiego. W sobotę rano, tuż po uroczystym otwarciu, udaliśmy się do pobliskiego lasu w poszukiwaniu okolicznościowego kesza. Byliśmy drudzy, tuż po Hubercie Świerczyńskim. Zabraliśmy 2 geokrety i certyfikaty a wrzuciliśmy 2 kupony rabatowe na „Budzyń 2011”. Czas na zawodach biegł szybko więc od razu wyjechaliśmy na etapy. Pierwszy etap: „NAPIS” w terenie okazał się łatwy, jednak dwa BPK trochę namieszały i kilka osób dotarło na metę w lekkich. Po oddaniu mapy, zabierając drożdżówkę, od razu wystartowaliśmy do drugiego, nazwanego „FLIP FLOP”. Po pół godziny chodzenia po lesie i okazało się, że mapa nie ma zachowanej skali. W ostatnie pół godziny, idąc „na czuja”, przeszliśmy całą trasę bez jednego punktu (okazało się, że był BPK) i z jednym towarzyszem. Wróliliśmy szybko na metę tuż przed końcem lekkich i wsiadając w samochód, pojechaliśmy do bazy. Zaraz po obiedzie wystartowaliśmy w InOmrówce i konkursie ekologicznym. Janek Ryzner wykręcił drugi czas w mrówce, a Jagoda 4 miejsce w konkursie ekologicznym. W oczekiwaniu na etap nocny kilka osób wzięło udział w etapie dodatkowym Jacka Wieszaczewskiego.

Znając poprzednie edycje CzarZiMnO wiedzieliśmy, że nocny etap jest zawsze najtrudniejszy. Podobnie było i tym razem. Nazwa „Dwa Światy” nie była przypadkowa. Pierwsze cztery punkty były proste do zdobycia. Natomiast pozostałe znajdowały się po drugiej stronie rzeki. Aby się tam dostać, trzeba było poszukać mostku. Po 15 minutach, idąc w dół rzeki, znaleźliśmy przeprawę (dwa ścięte drzewa), i jak łatwo się domyślić, dwie osoby z TS wpadło po pas w wodę. Następnie, po dłuższym czasie, mapa układa się w całość i jedynie brak czasu (jak zwykle) zdecydował o tym, że wróciliśmy na metę bez dwóch PK. Ostatecznie w zawodach zajęliśmy następujące miejsca: Kategoria TS - 11 miejsce Andrzej Kusiak (z Łukaszem Motylskim z Salamandry).

Kategoria TJ - 14 miejsce Piotr Perlak, Katarzyna Paszek (Łętownia); 19 Jagoda Dolecka; 20 miejsce Michał Grzeskieiwcz, Łukasz Pawlica

Kategoria TM - 1 miejsce Klaudia Gilarska, Michał Obara; 2 miejsce Ermina Piech, Mateusz Michna; 4 miejsce Jan Ryzner, Michał Zapart; 5 miejsce Daniel Potaczała, Konrad Padowski; 16 miejsce Mateusz Czadowski, Karol Strojek; 17 miejsce Daniel Panek; 20 miejsce Ewelina Łoin, Aleksandra Sobota (Wola Zarczycka).