Zdołga po raz trzeci!

Jak co roku końcem czerwca jeździmy przypieczętować szkolny sezon turystyczny rajdem rowerowym. Celem naszego survivalu była tym razem ścieżka przyrodnicza ,,Zdołga''. Jeszcze zanim wystartowaliśmy, dostaliśmy cudowne, pięknie prezentujące się odblaskowe kamizelki z logo naszego klubu, które każdy ochoczo założył i z dumą nosił przez całą wycieczkę. Dzięki temu czuliśmy się bezpieczniej, za co dziękujemy naszemu sponsorowi – Miastu i Gminie Nowa Sarzyna.
Niestety nie dla każdego dzień wycieczki okazał się szczęśliwy. Już w połowie drogi pewna osoba zgubiła rzekomo bardzo drogą chustę, służącą za temblak podtrzymujący chorą rękę. Jakże miły okazał się już wcześniej spotkany pan, który oddał zgubę ze swej reklamówki prosto do naszych rąk.
Kwintesencją wycieczki było ognisko i pieczenie kiełbasek. Nie obyłoby się również bez słodkiego poczęstunku i... marchewek Klaudii, których miała tak dużo, że starczyło dla każdego (jakby w pobliżu znalazło się stadko królików, też nie odeszłyby głodne).
Z powodu pechowego dnia dla niektórych, w jednym z rowerów popękała opona. Po krótkich ale intensywnych obradach, wysłaliśmy dwie osoby do pobliskiej miejscowości, aby załatwiły ,,sprawę popękanej opony''. Pomógł nam dyrektor Szkoły Podstawowej w Kamieniu Podlesie Pan Jan Madej, który zorganizował nowa oponę i poprosił pracownika szkoły, który ją wymienił. Jak powiedziała mądra osoba ,,szczęścia jest tyle samo, co pecha''. Pozostała część naszej grupy wybrała się na trasę crossową po terenie leśnym. Miejscami było dużo błota, co było dodatkową atrakcją. Droga powrotna minęła sprawnie i bezpiecznie, wyłączając małe kłopoty z kierownicami i błotnikami (które kolebotały). Jak co roku wszyscy byli zadowoleni z atrakcyjnej wycieczki. Niestety musieliśmy pożegnać się z naszymi stylowymi, fluorescencyjnymi kamizelkami. Na pamiątkę, jak to w naszej kółkowej tradycji, wykonaliśmy zdjęcie przy znaku naszej miejscowości, po przejechaniu pięknego dystansu 55 kilometrów.
Autor: Aleksandra Miazga