Walentynkowe Marsze na Orientację - Kopcie

WalentInO to koncept Kolbuszowskiego Klubu Turystycznego, którego pomysłodawcą i kierownikiem od trzech lat jest Dorota Haptaś (PInO 670). Trzecia edycja w tym roku odbyła się w całkiem nowym terenie, położonym w pobliżu miejscowość Kopcie. Była to pierwsza impreza w podkarpackim kalendarzu InO od końca listopada, dlatego nie mogłem się doczekać startu po dwumiesięcznej przerwie. Chodzenie na orientację z mapa i kompasem nie wyzwala, co prawda, tyle adrenaliny co BASE jumping i nie wymaga takiego skupienia, co hydrospeed, ale ma w sobie to coś, co potrafi przyciągnąć kilkadziesiąt osób mimo 30cm śniegu i temperatury ujemnej.
Na parkingu leśnym z Gminy Nowa Sarzyna stawił się jak zwykle biały autokar rodzimej produkcji, wypełniony uczestnikami. Większość z tych osób zaczęła przygodę z InO i po takiej imprezie apetyt na kolejne starty na pewno się zwiększył. Organizatorzy, jak to zwykle na WalentInO, przygotowali mapy, na których nie zabrakło elementów miłosnych (amory, serduszka, itp.). Teren leśny obfitował w pagórki, porośnięte lasem sosnowym, po którym miło się spacerowało. Dla wszystkich miłośników opencaching została zakopana skrzynia (między PK6 a PK7 na pierwszym etapie), gdzie można było wymienić fanty. Mapy dobrze przygotowane i łatwe powodowały takie rozluźnienie, że prawie każdy złapał jakiegoś „stowarzysza”, co pozwoliło na rozrzucenie klasyfikacji i żaden wynik się nie powtórzył. Podsumowując zawody, należy wymienić same plusy: ciekawy teren, dobrze przygotowane i ciekawe mapy, pyszny catering, 10km chodzenia po świeżym powietrzu, no i dobra atmosfera, która towarzyszyła startującym.